…it’s only baroque!

Jutro. AULA NOVA. O 18. Barok. Inny niż sądzicie. Nie można nie być.


…Słuchaj oczyma!

Tym razem nie mamy z koncertu zdjęć… ale pracujemy nad wydobyciem nagrań!
Enjoy :)


Powoli…:)

Powoli dochodzimy do siebie po Love Generation. Cóż powiedzieć? Tak, to był niezwykły wieczór! Tylu emocji, pulsujących w oddechach i spojrzeniach, aula Akademii Muzycznej nie doświadczyła chyba dawno…

Na początku – słowa podziękowań. Choć same w sobie nie znaczą może wiele, wierzę, że ci, do których są skierowane dobrze rozumieją naszą ogromną wdzięczność!
Dziękuję cudownym pedagogom, państwu: Piotrowi Białasowi, Arkadiuszowi Adamczykowi, Teresie Kaszubie, Dagmarze Kapczyńskiej, Przemysławowi Neumannowi.
Wielkie dzięki dla naszych absolwentów: Hani Tarchały, Pawła Kroczka i Jędrzeja Kaczmarka!
Za słowo skierowane w czasie koncertu do słuchaczy serdecznie dziękuję Ewie Fabiańskiej i Piotrowi Klaczakowi.
Z całego serca dziękuję tym wszystkim, którzy poświęcili swój czas na organizację koncertu od strony technicznej: reklamowo-banerowej, sprzętowej, kanapkowej :)

Teraz mała retrospekcja: ponad rok temu, przed pierwszym koncertem – Kreaspiracje. Na dobry początek. radość tworzenia mieszała się z obawą. Czy to ma sens? Czy ktoś przyjdzie nas posłuchać? Za nami sześć bardzo dobrych koncertów… a tak długo wyczekiwane Love generation rozwiało resztkę wątpliwości. Pełna sala (włączając balkon :) ) oraz spontaniczne, pozytywne, bardzo żywe reakcje i budujące opinie po koncercie uświadomiły mi, że do powiedzenia mamy jeszcze zbyt wiele, by się poddać. Choć może rzeczywiście, Kreaspiracje będą stopniowo poszerzały, czy w niektórych aspektach zmieniały swoją formułę.

Dziękuję zatem każdemu, kto na koncercie był – niezależnie od tego, po której stronie sceny. Jesteście wielcy!

Malwina :)


Przygotowania trwają

Przygotowania do wyjątkowego koncertu Kreaspiracje. Love generation. idą pełną parą. W Internecie od pewnego czasu podziwiać możecie nasz plakat, który właśnie zaczął pojawiać się również na terenie Poznania.

Trwają próby, jedna z najbardziej twórczych i osobistych faz przygotowania utworu.
Ćwiczą zespoły kameralne, ćwiczy orkiestra (tak, na Kreaspiracjach po raz pierwszy pojawi się orkiestra!), ćwiczymy różne scenariusze… :) A najlepszym byłby ten, w którym nasza sala koncertowa byłaby pełna!

Jeśli wciąż jesteście głodni informacji o Love generation, słuchajcie w sobotni poranek Radia Afera (98,6) między 9.30 a 12.00. Będzie kilka wejść na żywo!

A dla wzrokowców, kilka zdjęć :)

This slideshow requires JavaScript.


Dłuuugo oczekiwany!

Długo oczekiwany, wyśniony, dopieszczony – wreszcie jest! Mowa oczywiście o najnowszym plakacie Ani Probe na Love generation.
Aniu, gdyby nie Ty… :)

I jeszcze jedno – we wszystkich “ochach i achach” i innych zachwytach nie zapomnijcie zwrócić uwagi na pasek na dole: z przyjemnością, wielką radością i dumą informuję, że poznański IKS oraz oficjalny portal miasta kultura.poznan.pl objęły patronat medialny nad naszym koncertem!

Słowem – oby tak dalej ;)


Coraz bliżej…

Publikujemy zapowiedź, którą przeczytać można w najnowszym, lutowym numerze IKSa!

Kreaspiracje. Love generation.

29.02.2012, środa, godz. 18:00, Aula Akademii Muzycznej, ul. Św. Marcin 87.

Akademia Muzyczna im. I. J. Paderewskiego, to nie tylko jedna z uczelni wyższych w Poznaniu. To przede wszystkim pełna życia instytucja kultury z intrygującą ofertą. Dowody? Cykl koncertów „Kreaspiracje”. Koncerty odbywają się raz w miesiącu: te „powszednie”, to okazja do obycia się ze sceną studentów, 29 lutego czeka nas jednak wydarzenie, które do codziennych należeć na pewno nie będzie.

„Kreaspiracje. Love generation.” to koncert absolutnie wyjątkowy. Z kilku względów – do gry wkroczy oczywiście miesiąc luty, Święty Walenty, ale także Szekspir i jego Sonety Miłosne ubrane w dźwięki przez Tadeusza Bairda. A dlaczego „generation”? Pokusimy się o współpracę międzypokoleniową! Na estradzie ramię w ramię staną studenci poznańskiej AM oraz ci, którzy doczekali już końca nauk, by stanąć „po drugiej stronie katedry”. Będą i tacy, których oglądamy i słuchamy na scenach świątyń muzycznych naszego miasta – i nie tylko. Nazwiska, które już zaistniały, obok tych, które dopiero nabierają znaczenia.

Tego nie można przegapić!


Nie taki znów galimatias :)

Kolejne Kreaspiracje  – szczęśliwie i bez przeciwności – za nami. Okazało się, że dokładnie w tym samym czasie w murach uczelni odbywały się trzy koncerty, stąd aula pękającą w szwach nie była… I tu pojawiają się refleksje, o których może przy okazji :)

Prezentujemy tymczasem zdjęcia, które po koncercie sami zrobiliśmy na pamiątkę: niestety uwieczniliśmy tylko trzy występujące zespoły kameralne, reszta zaskakująco szybko zniknęła :)

W tym miejscu chcielibyśmy również przedsesyjnie podziękować naszym pedagogom za przygotowanie – do koncertu oraz egzaminów.

Do zobaczenia 29 lutego!
Więcej informacji o Love Generation (o które często pytacie, co bardzo nas cieszy) już wkrótce!


Love generation

Love generation

Tych – i kilku więcej – artystów zobaczymy i usłyszymy już wkrótce, podczas koncertu KREASPIRACJE. LOVE GENERATION. w środę 29 lutego! Będzie się działo… :)


Zapraszamy na kolejne spotkanie!


Poświąteczne inspiracje

“Drogi Mozarcie,

To było wczoraj.
Zaskoczyłeś mnie na rogu ulicy w chwili, gdy miasto uginało się pod wiatrem i śniegiem. Łzy, które ze mnie wydarłeś, rozgrzały mnie dogłębi – zarówno twarz, jak i duszę. Wciąż jeszcze drżę.

Boże Narodzenie rzuciło na chodniki setki ludzkich istot oszalałych na myśl, że na święta zabraknie im prezentów i pożywienia. Niosąc w rękach torby, które tworzyły wokół mnie wielobarwną, szeleszczącą, oplecioną wstążkami koronę, miałem wrażenie, że zmieniłem stulecie, płeć i mam na sobie szeroką krynolinową suknię z czasów Napoleona III, tak dużą, że mijający mnie przechodnie musieli uskakiwać na jezdnię.

Płatki śniegu unosiły się w powietrzu wieczoru zawieszone pod sinym niebem, a witryny sklepowe grzały się w swym pomarańczowym oświetleniu. Ogarnięty gorączką zakupów, w przemokniętych butach, biegałem od sklepu do sklepu (…). Gdyby przyznawano dyplom dla rozrzutnika ostatniej chwili, mógłbym zgłosić swoją kandydaturę.

Kiedy moje siatki wchłonęły ostatni niezbędny prezent, postanowiłem schronić się w taksówce i ruszyłem w kierunku postoju.
W tym momencie wkroczyłeś do akcji.
Muzyka kazała mi zawrócić: usłyszałem śpiew chóru. (…)
Kilka sekund później do oczu napłynęły mi łzy, gwałtowne, gorące i słone. (…) Kiedy to napisałeś? (…)
Dzięki Tobie zdałem sobie nagle sprawę, gdzie się znalazłem.
Podniosłem głowę.
Boże Narodzenie u stóp katedry…
Jeszcze przed chwilą niczego nie widziałem. (…) Kilka godzin wcześniej nie zwracałem na nią uwagi. Co można kupić w katedrze?…

Na stopniach, skryci przed śniegiem pod ostrołukami, jeden przy drugim stali śpiewacy w skafandrach, z sopelkami pod nosem, z obłoczkiem pary przy ustach. (…)
Zerknąłem na nuty dyrygenta: Ave, verum corpus Wolfganga Amadeusza Mozarta.
Znowu Ty? (…)

Podniosłem wzrok ku iglicom, gargulcom i grupie rzeźb, które pięły się aż po dzwonnicę. Oślepiło mnie… Boże Narodzenie. Objawiłeś mi, że przeżywamy chwilę świętą. (…)
Nie jestem zbyt religijny. Nalegająco, melodyjnie, nieubłaganie słodko zmuszałeś mnie jednak do rachunku sumienia. Dlaczego obchodzisz Boże Narodzenie? – pytałeś. (…)

Dziś nie wiem, czy Bóg i Jezus istnieją. Ale Ty przekonałeś mnie, że istnieje Człowiek.
Istnieje lub zasługuje na istnienie.”

Eric-Emmanuel Schmitt, “Moje zycie z Mozartem”


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.